Warsztaty tylko dla mam z dziećmi

Czyli jeden dzień w lesie, który wzmocni fundament Waszej relacji.

Wiesz, co jest najtrudniejsze?
Nie to, że chcesz dać dziecku przyrodę, las i przygodę.
Najtrudniejsze jest to, że być może sama nie czujesz się niepewnie w lesie z nożem w ręku, a wiesz, że Twoje dziecko tego potrzebuje.
Że boisz się pająków, nie masz sprzętu i finalnie nie chcesz wyglądać głupio i bezradnie przy dziecku.
A jednocześnie CHCESZ zabrać dziecko do lasu na wspólną przygodę!
I to jest dokładnie powód, dla którego te warsztaty istnieją.
Nie musisz nic umieć. Ja jestem od tego, żebyście oboje wrócili do domu cali i zdrowi, z głową pełną wspomnień i uśmiechami od ucha do ucha.


Sprawdź, czy to na pewno dla Was

Dla kogo


Dla mam, cioć i babć

Wiek dzieci


od 5 do 12 lat. Chłopcy i dziewczynki.

Gdzie


Las pod Szczecinem. Pinezkę dostaniesz w mailu przed warsztatem

Jak długo to trwa


Od 10:00 do 16:00 - 6h, żeby nie męczyć dzieciaków

Cena


247 zł za Ciebie z dzieckiem + 50 zł za każde kolejne dziecko.
Tak, wiem, pogoda może się zepsuć - dlatego płacisz tylko 47 zł zaliczki i miejsce jest Twoje. Na miejscu uregulujesz resztę.

Jak się zapisać


Wybierasz termin, wypełniasz formularz i gotowe. Kliknij i przejdź do kalendarza.
UWAGA!
Liczba miejsc ograniczona!

Zobacz, jak bawili się Twoi poprzednicy

Wasz komfort i poczucie bezpieczeństwa

dadzą Wam przestrzeń na świetną zabawę.


To warsztaty wyłącznie dla mam (cioć i babć) z dziećmi.
Są tylko las, Twoje dziecko i kilka innych rodzin dokładnie takich jak Wy.
Jestem instruktorem survivalu, aktywnym ratownikiem KPP i medykiem OPITO - pracowałem na statkach
ratowniczych zabezpieczających platformy wiertnicze na Morzu Północnym.
Wiem, co robić, kiedy coś pójdzie nie tak.
Ale wiem też, jak stworzyć atmosferę i warunki, aby nie wpadać twarzą w pajęczyny i nie zbierać kleszczy w kieszenie 😉
Duża apteczka jest zawsze przy mnie. Ubezpieczenie obejmuje wszystkich uczestników.
No i ze mną się nigdzie nie zgubicie.


Co będziemy robić na warsztatach?

Odprawa i BHP

1

Spotykamy się o 10:00 na wyznaczonym miejscu (otrzymasz wszystko w mailu)
Zanim wejdziemy w las, zatrzymujemy się na chwilę. Poznajemy się — Ty, Twoje dziecko i pozostałe rodziny. Omawiam zasady bezpieczeństwa i plan dnia.
Zabieramy oczywiście dużą apteczkę. Jestem aktywnym ratownikiem KPP, więc wiem, co mam w torbie.

Czytanie lasu

2

Ruszamy na miejsce pierwszej części warsztatów. Podczas spaceru szukamy tropów, śladów żerowania, połamanych gałęzi i innych śladów leśnego życia.
Będę opowiadać o lesie, a Twoje dziecko zacznie rozumieć, że las mówi — trzeba tylko wiedzieć jak słuchać.

Posługiwanie

się nożem


3

Nóż to narzędzie.
Twoje dziecko będzie trzymać w dłoni prawdziwy, ostry nóż. Będzie uczyć się, jak nim operować, jak ciąć, jak myśleć, zanim wykona pierwszy ruch. I będzie pracować z drewnem, które samo znajdzie (ostrzenie patyka często bywa najlepszą rozrywką tego dnia)
Ty stoisz obok i patrzysz, kontrolując jedynie podstawy bezpieczeństwa. Wierz mi, że Twoje dziecko zapamięta najbardziej nie instrukcję, ale to, że mu ufałaś i widziałaś, jak doskonale naostrzyło patyk.
Na koniec dnia nóż w ramach prezentu wraca do domu razem z nim. Jego własny i być może pierwszy w życiu.

Budowa

schronienia

4

Dostaniecie wspólne zadanie.
Po krótkiej prezentacji typów schronienia, będziecie musieli zbudować coś, pod czym można przeżyć noc. Do wykorzystania będziecie mieć podstawowe materiały i to, co znajdziecie wkoło siebie.
Będzie planować, próbować, zaczynać od nowa. Twoje dziecko będzie tak samo decyzyjne, jak Ty. Kiedy schronienie w końcu stanie, będzie w nim coś, czego nie da żadna pochwała — świadomość, że zrobiliście to razem.

Warsztaty

ogniowe

5

Twoje dziecko samo zbierze rozpałkę i samo spróbuje wzniecić ogień krzesiwem, a Ty będziesz mu pomagać i wspierać.
Pierwsza iskra nie zawsze odpala. Czasem dopiero trzecia, czasem dziesiąta.
Ale ta chwila, gdy w końcu bucha płomień jest momentem, którego dziecko nie zapomni do końca życia.
A na uparte rozpałki mam tajną broń, więc każde dziecko rozpali ogień własnymi siłami 😉

Ognisko,

kiełbaska i czas wolny

6

Na końcu siadamy przy wspólnym ognisku i pieczemy kiełbaski.
dostajesz kawę, dzieciaki kisiel, i siadasz z nami przy stole, a dzieci — najedzone, szczęśliwe, brudne od stóp do głów — bawią się patykami i kamieniami nawiązując relacje bez żadnej pomocy dorosłych.

Gry i zabawy

7

Nie ma nudy. Mam w zanadrzu gry i zabawy, którymi będe przeplatać zadania i bloki zajęć. Natężenie zabawami dopasowuje na bieżąco do danej grupy.

Odprawa

8

Na koniec robimy odprawę. Dziękuję wszystkim za uczestnictwo, rozdaję prezenty i certyfikaty imienne. No i pamiątkowe zdjęcia, jeśli macie ochotę 🙂

Zazwyczaj kończymy między 15:00 a 16:00.

No dobra... ale pewnie zastanawiasz się

kim ja w ogóle jestem?

Nazywam się Maciej Sowa

Jestem marynarzem, ratownikiem i tatą, który nauczył się być obecny.

Przez ponad dekadę spędzałem pół roku w roku na morzu — jako starszy marynarz, sternik łodzi ratowniczej i medyk na statkach ratowniczych zabezpieczających platformy wiertnicze na Morzu Północnym.

Dziś jestem instruktorem survivalu oraz ratownictwa w Ośrodku Szkolenia Ratownictwa Morskiego w Szczecinie.

Kiedy połowę roku spędza się na morzu, trzeba się nauczyć, jak być tatą w czasie, który masz. Nauczyłem się budować prawdziwą obecność — i teraz chcę pomagać innym rodzicom robić to samo.



Dla mam, które chcą dać dziecku

coś więcej


Jako mama masz naturalną potrzebę chronić. To jest dobre i potrzebne, szczególnie w miejskiej dżungli.

Ale...


Problem zaczyna się wtedy, gdy potrzeba ochrony odbiera przestrzeń do doświadczeń i wzrostu.

Gdy częściej pojawia się „uważaj” niż „spróbuj”, dziecko nie buduje odwagi, tylko zależność.

Na moich warsztatach jesteś razem z nim, ale nie helikopterujesz i nie trzymasz pod kloszem, tylko wspierasz w odważnych próbach.

Widzisz momenty przełamania, pierwsze i kolejne próby, realne działanie i... nie ratujesz dziecka z opresji za każdym razem.

Tak, wiem, to bywa trudne...

Ale to jest potrzebne.

Dla dziecka, dla Ciebie i dla Waszej relacji.

Dlaczego to ważniejsze niż myślisz?

Bo dzieci szukają w rodzicach odpowiedzi na bardzo ważne pytania.

"Czy jestem silny? Czy mam to, co potrzeba?"

"Czy jestem warta? Czy ktoś będzie o mnie walczyć?"

I tylko Ty, jako rodzic, możesz im na te pytania odpowiedzieć.

Nie musisz mi wierzyć.

Ale nauka mówi jasno...

Zobacz opinie poprzednich uczestników

Ale te warsztaty nie są dla każdego

Żeby to wszystko miało sens, musisz być gotowa na pewne warunki i zasady, jakie u mnie panują

Traktujesz dziecko poważnie. Tak, ono jest jeszcze małe, ale ma prawo głosu, wyrażenia opinii i zdecydowania, że chce zbudować schronienie typu "tippi".
Nie wyręczasz we wszystkim dziecka. Dajesz mu popełniać błędy, próbować i testować. Ewentualnie sugerujesz rozwiązania, ale dajesz mu przestrzeń na działanie. Ufasz mu.
Wyjątkiem są sprawy bezpieczeństwa.
Nie pijesz alkoholu i nie przychodzisz pod wpływem.
Nie poprawiasz dziecka na każdym kroku. Ja też nie. Nie chodzi o to, żeby zrobić, na przykład, idealne schronienie. Może być koślawe, niewygodne i niezgodne ze sztuką. Ale ma być WASZE, a Twoje dziecko patrząc na nie ma czuć dumę. I Ty też masz czuć dumę z dziecka.
Nie zmuszasz dziecka do wykonywania zadania. Jeśli nie ma ochoty lub woli ostrzyć patyk pół dnia - doskonale! Kiedy ostatnio miało przestrzeń na taką zabawę? Dziecko musi się czuć komfortowo, a najwyżej ja coś wymyślę, żeby je zainteresować.
Pozwalasz dziecku się ubrudzić. Po prostu. Chowasz swoje nerwice i fobie w kieszeń i pozwalasz być dziecku... dzieckiem. Szczęśliwym, umorusanym dzieckiem, które odkrywa świat, a Ty mu towarzyszysz
Nie wiszę nad Wami i nie poprawiam Was. Ja daję kierunek, wiedzę i know-how, ale chodzi o to, aby to Wasza relacja się wzmacniała. Ja stoję z boku i odpowiadam na pytania lub podsuwam subtelnie pomysły.
Oczekuję, że będziesz szanować przyrodę. Nie śmiecimy, nie łamiemy i nie ścinamy żywych roślin. Na końcu sprzątamy po sobie, czyli zostawiamy las w takim stanie, w jakim go zastaliśmy. To bardzo ważne.

To jak...? Akceptujesz i jesteś gotowa, aby zabrać dziecko na przygodę?

Oderwij dziecko od ekranu.

Daj mu sprawczość i pewność siebie - dołącz do nas w najbliższym możliwym terminie

BONUS przy zapisie

Tylko dla uczestników warsztatów


Program S.T.O.P. o wartości 519 zł za darmo

Procedura stworzona do opanowywania stresu w ekstremalnych warunkach. Wystarczą 2 sekundy...

Co otrzymujesz w programie?
6 lekcji wideo krok po kroku
S.T.O.P. Workbook do druku
5 nagrań "S.T.O.P. w Akcji"
Technika oddechowa Navy Seals
Dostęp na 3 lata

Dlaczego daję Ci to za darmo?

Bo dobry ojciec to nie tylko ten, który jest w lesie obok dziecka. To też ten, który wraca do domu opanowany — nawet po ciężkim dniu.

Robię to dla Twojego dziecka 😉

Podsumujmy, co otrzymujesz decydując się na warsztaty

Cały dzień zorganizowanych zajęć — jestem z Wami od odprawy do odprawy.

Zapewniam cały sprzęt survivalowy niezbędny do warsztatów — krzesiwo, materiały do budowy schronienia, nóż do ćwiczeń (na miejscu jest możliwość kupienia ode mnie niektórych narzędzi, takich jak krzesiwo, folia NRC czy nawet apteczka)

Prowiant — kiełbaski, pieczywo, ketchup, musztarda, napoje + MUST HAVE, czyli kawa dla dorosłych i kisiel dla dzieci.

Własny nóż dla dziecka — wraca z Twoim dzieckiem do domu jako pamiątka.


Imienny certyfikat ukończenia szkolenia survivalowego


Ubezpieczenie

Zabezpieczenie medyczne

To wszystko za:

247 zł

za Ciebie z dzieckiem.

Wiem, że pogoda może się zepsuć lub dziecko rozchorować.

Dlatego masz możliwość zarezerwowania miejsca, a resztę możesz opłacić na miejscu blikiem.


Koszt rezerwacji:

47 zł

Rezerwacja nie podlega zwrotom. W razie zmiany planów można w ramach jednej rezerwacji zmienić termin jednorazowo.

Każde kolejne dziecko to dodatkowy koszt 50 zł.

Poniżej znajdziesz terminy i miejsca najbliższych warsztatów

Wybierz i zarezerwuj dla Was miejsce!

Liczba miejsc ograniczona do 10 osób na jeden warsztat


Chcesz zorganizować podobne warsztaty w swojej firmie lub w innym mieście?

Wypełnij formularz kontaktowy i wyślij wiadomość - odezwę się i na pewno się dogadamy.